Szczęście co to jest ?

Ja chyba nie wiem sam cos to jest bo nie umiem powiedzieć ani opisać tego , czasem wydawało mi się ze już je mam ze będę szczęśliwy ale kiedy tylko tak myślałem niestety jakaś siła zabierała mi szczęście ( tak powiecie o jakiej sile on pisze , możecie to nazwać inaczej ,ale jak by tego nie nazwać  to efekt był taki ze traciłem to  „szczęście” ) więc  dla mnie to może być jakaś siła  cos czego nie umiem wytłumaczyć  cos co za każdym razem odbierało mi szczęście , czy się użalam nad sobą sam nie wiem może już straciłem chęć by walczyć straciłem powód do radości cos co powoduje ze żyjemy to motywacja , a jej brak może spowodować  tylko jedno  utratę chęci życia zobojętnienie , z pozoru jestem normalny i staram się zachowywać normalnie ale w środku mnie wszystko krzyczy rozdziera mnie pragnie by ktoś to zauważył ale poco przecież każdy ma swoje problemy stara się z nimi jakoś żyć uporządkować je niektórzy żyją w iluzji , może i to fajnie może im udało się cos oszukać lub pozwala im przetrwać  np. impreza alkohol sam nie wiem co jeszcze ja próbowałem odnaleźć szczęście rodzinne bycia z kimś w cieszeniu się z bycia z droga osoba w cudownej bliskości kogoś kogo się kocha to takie niewygórowane marzenie mieć rodzinę mieć dzieci mieć kogoś kto cię kocha , mieć prace mieć szanse na to ze wychowa się dzieci nie martwic się ze nie starczy do końca miesiąca , widzieć uśmiech tej drugiej osoby . Znam kilka kobiet które posiadają dzieci i są  bez męża ale nie są same i maja dla kogo żyć maja ten uśmiech i miłość szczera od dziecka nie twierdze ze im jest łatwiej ale maja cos czego ja nie mam maja teraz cel życia maja dziecko musza je wychować zapewnić im byt opiekować się to jest to czego im zazdroszczę w pewnym sensie .  I tak pisząc o szczęściu przeszedłem do powodu życia bo czym jest Zycie przyczyna czy powodem ?  Ludzie którzy nie sa świadomi tego ze żyją czasem mają łatwiej ale nie mogą poznać tej przyczyny poco sa i do czego zmierzają w zasadzie teraz ja sam nie wiem do czego zmierzam i gdzie idę i poco , nie wiem może już niedługo może nie będę się musiał martwic może zostawię to zmartwienie innym ale w zasadzie komu to mogę zostawić jak jestem sam , wiem ktoś mi powie życie jest piękne olej to baw się nie martw się co będzie to będzie , może ale ja mogę tylko odpisać jedno ja tak nie potrafię potrzebuje celu by istnieć by żyć nie potrafię być ignorantem i nie przejmować  się tym w zasadzie nie potrafię się bawić nie umiem cieszyć się towarzystwem jestem samotnikiem . Czas ucieka  , mija może to już niebawem , co bardziej przeraza świadomość życia czy nicość nieistnienia , w zasadzie nie pozostawię nic po sobie może wspomnienie może ktoś mnie wspomni ale to i tak minie minie jak i ja przeminę.

William Shakespeare napisał kiedyś    w pewnej sztuce  „ Być albo nie być,  o to jest pytanie”    tylko teraz to mnie zastanawia , a jeśli  być to jak ? i jaki mam cel ,  odpowiedz ? okaże się, czekam …..........